PRZEKORA

Przekora – cecha, która jest wpisana w zespół Aspergera stanowiąca punkt zapalny na linii rodzic – dziecko. Nie sposób ją wyeliminować, nie ma takiej formy kary, która byłaby skutecznym źródłem motywacji do zachowań grzecznych. Przekora pozostaje poza kontrolą dziecka i otoczenia. Jakby impuls emocjonalny uruchamiał się w momencie wypowiadanego polecenia przez opiekunów.

 

Proszę otwórz ostrożnie drzwi auta, mówi ojciec do 6 letniego Tomasza, chłopiec natychmiast otworzył drzwi tak energicznie i silnie, iż uszkodzeniu uległo stające obok na parkingu auto. Dlaczego?! Nie był w stanie odpowiedzieć. Zawsze gdy Maria posprzątała łazienkę, jej syn, idąc robić siusiu sikał po ścianie za toaletą.  Nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego nie trafił do środka muszli klozetowej. Proceder ten trwał 9 lat. Do czasu, gdy sfrustrowana mama nie posprzatała po dziecku i chłopiec musiał załatwiać potrzeby fizjologiczne w miejscu, które atakowało zmysły odorem. Kilka dni wystarczyły, w połączeniu z osobistym umyciem zasikanej przestrzeni, by zachowanie to już nigdy się nie powtórzyło.  Rodzice zauważają, iż przekora występuje najczęściej w sytuacji, gdy im bardzo na danej czynności zależy. Nie muszą formułować tego słowami, dzieci te intuicyjnie wyczuwają, iż właśnie teraz w tym momencie włączenie przekory jest „najlepszym” pomysłem. Zachowania przekorne są odporne na procesy terapeutyczne, ich eliminacja leży wyłącznie w świadomym działaniu dziecka, a to jest proces niezwykle trudny. Gdyby Aspi mógł świadomie panować nad zachowaniami związanymi z zaburzeniem, byłby uzdrowiony.

Jednak … warto spojrzeć na dziecko przez pryzmat tego co w nim dobre z jednej strony, a z drugiej, świadomość iż nie jest to zachowanie wyrachowanego i wrednego niegrzecznego dziecka, tylko impuls chorobowy, powinien uruchomić w rodzicu działania ochronne. Choć wydawać się to może meczące, wysiłek wart jest efektów. Krótka analiza zdarzeń w których uaktywniła się przekora małego Aspi, spisanie ich na kartce, uświadomi ci obszary wymagające twojego większego nadzoru. Przytoczony wyżej ojciec od tamtej sytuacji jadąc z dzieckiem parkuje zawsze tak, by energiczne otwarcie drzwi przez syna, było dla wszystkich bezpieczne. 7 letni Adrian bez żadnych wyraźnych powodów zaczął załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne przebywając w otoczeniu domowym w bieliznę, prośby matki nie przynosiły skutku, do momentu wprowadzenia zasady, iż zabrudzenie bielizny związane jest z koniecznością jej prania. Przy nadwrażliwości węchowej i dotykowej wypranie majtek zabrudzonych odchodami, w sposób natychmiastowy wyeliminowało tą kłopotliwa uciążliwość.

Każde zachowanie, które oceniamy u dziecka jako przekorne, złośliwe, niegrzeczne wynika z zaburzenia, dziecko naprawdę nie może inaczej. Jednak jak to dziecko nawet Mały Aspi lubi wygodę, komfort i dzieci te jak każde inne, potrafią wyciągać wnioski ze zdarzeń i sytuacji. Warto z zachowaniem szacunku dla dziecko spokojnie zastosować konsekwencje, które będę na tyle przykre, by syn czy córka sami zmotywowani wewnętrznie zaprzestali określonego zachowania.

Istnieje jeszcze jeden aspekt zachowań przekornych. Ich analiza pozwoli na spojrzenie w głąb własnych doświadczeń i zintegrowanie wydarzeń, w jedną logiczną całość. Dziecko, które jest napiętnowane „zespołem Aspergera”, zaczyna być traktowane i postrzegane w kategoriach dookreślonych niepełnosprawnością. Opiekunowie oczekują zachowań typowych dla zaburzenia. Ponadto rodzice zwracają uwagę na zachowania typowe dla deficytów rozwojowych dziecka. Cały społeczny świat Aspi wręcz krzyczy do niego  ZMIEŃ SIĘ JESTEŚ INNY. Rodzice, terapeuci, pracownicy placówek, rodzina - WSZYSCY chcą stworzyć jednostkę, odpowiadającym ich wyobrażeniom o zdrowym potomku.

Dziecko pragnie rozwijać własną tożsamość, czuć akceptację dla własnej indywidualności. Mimo zewnętrznych manifestacji, procesy poznawcze i rozwój płatów czołowych wskazują pewien zaprogramowany genetycznie kierunek rozwoju. Jest nim poczucie odrębności, rozwijająca się osobowość. Wtłaczane w określone wzorce reakcji przez rozliczne terapie, i intuicyjną socjalizację, staje się produktem społecznym, lecz nie sobą. Może właśnie ta przekora, ten opór te przejawy własnej decyzyjności, to próba odzyskania kontroli nad życiem, które naznaczone jest przymusem grona niezadowolonych i często sfrustrowanych wokoło niego osób. Rozwijajmy świadomie tożsamość dziecka, zauważmy wyjątkową indywidualność, oderwijmy etykietę zespól Aspergera od potomka i pozwólmy sobie odkryć własne dziecko na nowo:

Wzmacnianie osobowości dziecka, zwracanie uwagi na jego indywidualność, chwalenie za przejaw indywidualizmu, pomoże dziecku zrozumieć, iż jest akceptowane, takie jakie jest. W czym dobry jest twój syn czy córka? Co robi w unikatowy, typowy dla siebie sposób? Jak organizuje swoją przestrzeń? Co jest wyjątkowo odmiennego w jego zachowaniach i reakcjach?  Co warto zauważyć i uzewnętrznić w werbalnym komunikacie?

  • Pozwólmy dziecku dokonywać coraz dojrzalszych wyborów. Zaczynając od ubrań, aktywności w dowolnym czasie, po wybór drogi na spacer. Przede wszystkim pozwól dziecku wykonać zadanie według jego wyobrażeń o tej czynności. Łyżeczki w szufladzie, mogą przecież zamienić się miejscami z widelcami. Zamiatanie może zacząć się w odwrotnej kolejności, niż wykonaliby tę czynność domownicy. Nie ważna jest droga, ważny jest osiągnięty, zrealizowany cel.
  • Zwracajmy słownie uwagę na jego unikatową osobowość. Świetnie kolorystycznie dobrane ubranie. Unikatowy sposób poukładania zabawek. Umycie się w kolejności priorytetów dziecka.
  • Pozwólmy dziecku także na wyrażanie emocji, tworząc akceptowane wzorce ich werbalizacji. Reakcja emocjonalna jest faktem, lecz sposób wyrażenia emocji jest wyuczonym wzorcem zachowań. Pokaż dziecku jak TY werbalizujesz bezpiecznie swoje emocje. Weź poduszkę i w złości, mówiąc i dokładnie nazywając uczucia, uderzaj nią w kanapę. Dziecko nie tylko poczuje, że rozumiesz jego emocjonalne pobudzenie, lecz także zrozumie że ma do nich prawo i zacznie je wyrażać w bezpieczny sposób.
  • Zastanówmy się, czy dane zachowanie przekorne, rzeczywiście jest tak patologiczne czy dysfunkcyjne, a może raczej, jest wynikiem braku rozumienia społecznych norm.
  • Analiza zachowania przekornego, i refleksja nad własnym doświadczeniem, może zaowocować spostrzeżeniem, iż właśnie my w okresie własnego dzieciństwa także „buntowaliśmy” się w bardzo podobny sposób.

I najważniejsze. Dziecko wyczuwa emocje, nasze napięcie, frustracja i oczekiwanie najgorszego, mogą aktywować zachowania przekorne. Przebywając w pokoju z osobą bardzo zdenerwowaną, odczuwamy te emocje. Gdy jesteśmy dojrzale ukształtowani, mamy wysokie poczucie własnej wartości, rozumiemy, i potrafimy się wobec tego zdenerwowania zdystansować. Dziecko bez dobrze ukształtowanej tożsamości, pobudzenie emocjonalne drugiej – zwłaszcza ważnej dla niego osoby, integruje z sobą. Wybuch przekory, zachowania trudnego, może być próbą rozładowania napięcia, którego dziecko nie rozumie, a które przejęło od opiekuna.

 

Zupełnie inną kwestią jest edukacja zachowań społecznych z poszanowaniem cudzej własności.

 

Z własnego doświadczenia napiszę, iż bardzo szybko jeżeli jest się konsekwentnym i spokojnym zarazem, można wyeliminować większość zachowań trudnych, prawdą jest też to, że każdy dzień przynosić będzie nam w prezencie nowe zaskakujące sytuacje i zdarzenia, jeżeli nie skutkują one konsekwencjami materialnymi, zdrowotnymi czy nie zagrażają bezpieczeństwu, pozwólmy dzieciom na bycie sobą. Poczucie humoru i lekkość w podejściu do zachowań, na które wpływ ma samo dziecko jest kluczem do czerpania radości ze wspólnego bycia razem.