NASTOLATEK

 

Wiek nastoletni jest przez większość rodziców oceniany jaki wiek krytyczny. Młody człowiek w bardzo krótkim przedziale czasu doświadcza zmian fizycznych, psychicznych i emocjonalnych. Rodzice przejawiają różne postawy wobec dorastania swoich dzieci. Faktem jest, iż w tym okresie wszystkie deficyty rodzinne, są manifestowane przez dziecko w sposobie jego zachowania.

Dorastanie w rodzinie, w której od momentu urodzenia, dziecko doświadcza poczucia bezpieczeństwa, otoczone jest miłością, zasady są proste, konsekwencje adekwatne do przewinienia, a członkowie rodziny okazują sobie szacunek i wsparcie - przeważnie przebiega harmonijnie. Jednostki bardzo wrażliwe, które w sposób szczególny odczuwają brak miłości rodzicielskiej, nie czują się bezpiecznie, noszą w sobie poczucie winy i odpowiedzialność za kondycje rodziny – swoim zachowaniem starają się zamanifestować potrzebę miłości.

 

Rodziców najbardziej martwią nagłe gwałtowne wybuchy złości, permanentne kłótnie z opiekunami, kłamstwa, autoagresja i agresja, nie rzadko kradzieże, wagary w skrajnych wypadkach ucieczki z domu. Bezradni rodzice szukają pomocy i wsparcia w otoczeniu zewnętrznym, zaczyna się wędrówka po psychologach, pedagogach i poradniach związanych z określonym uzależnieniem. Brak osobistego wglądu w rodzinę, obiektywnego spojrzenia na relacje, blokuje możliwość szybkiego wprowadzenia korekty. Szukanie winny w innych, to pierwsza reakcja na świadomość problemu - to przez dziecko, gdyby nie brało narkotyków nasza rodzina byłaby idealna, to przez męża, gdyby nie spędzał tyle czasu w pracy, wpłynął by na syna, to przez matkę, gdyby nie siedziała tyle przed telewizorem, dopilnowałaby dzieci …. Oskarżeń można mnożyć bez końca, ale nie o to tu chodzi.

 

Szukając pomocy zewnętrznej opiekunowie pragną, by ktoś zewnętrzny zaingerował w dziecko, naprawił je i odstawił grzeczne i posłuszne do domu, w którym wyrastał. Problem z zachowaniem dziecka może rzeczywiście wynikać z uszkodzeń mózgu, dobra diagnostyka i zastosowanie określonego leczenia farmakologicznego przywrócić mogą równowagę w zachowaniu potomka. Jednak gro problemów, generowanych przez młodych ludzi wynika z czynników środowiskowych. W jakimś aspekcie funkcjonowania rodziny, nie zostały zaspokojone potrzeby dla niego istotne. Jednym z głównych problemów z jakimi zmagają się młodzi ludzie to niskie poczucie własnej wartości i brak miłości. Cierpienie psychiczne jest tak dotkliwe, poczucie bycia nieważnym dla ojca bądź matki, poczucie samotności, bezsensu życia. Brak satysfakcjonujących interakcji w gronie rodzinnym, często kłopoty szkolne i doznawane urazy psychiczne od nauczycieli, prowadzą młodych ludzi do działań przez które nade wszystko pragną zwrócić swoją uwagę.

 

Zauważasz, że syn czy córka ma ręce pocięte żyletką, nie jest to zwykła zabawa, to bardzo silna manifestacja potrzeby bycia kochanym, okaleczenie ciała to kontrolowanie bólu fizycznego, rozładowanie napięcia psychicznego przez autodestrukcję. Ciało boli, ale to ja mam nad nim kontrolę, zawsze mogę przestać rozcinać skórę, ja sobie ten ból zadaję i ja mam nad nim kontrolę. W przypadku wieloletniego bólu psychicznego młody człowiek nie ma żadnej możliwości jego kontroli, żyjąc w ciągłym napięciu w oczekiwaniu na atak, doświadcza negatywnych skrajnych stanów emocjonalnych, rozładowanych przez świadome okaleczanie.

 

Przecież ją kocham, mówi zrozpaczona matka patrząc na ręce pełne blizn od żyletki. Nikt nie kwestionuje uczuć rodziców do własnego potomstwa. Na jakimś jednak poziomie doszło do dysfunkcji w procesie wychowania, nie chodzi o szukanie winy, ale o obszary, w których można wprowadzić zmiany. Najgorszą rzeczą jest wzajemne oskarżanie, wypominanie i szukanie winnych. Gdy dziecko potrzebuje pomocy, otworzyć się trzeba na nowe sposoby komunikowania się, reagowania na drugiego człowieka, rozszerzając uważność na potrzeby nastolatka.

Krótkie zastanowienie się nad kilkoma aspektami, ukaże obszary, w których rozsądne byłoby wprowadzenie korekty.

  • Jak komunikujesz się z dzieckiem, czy zauważasz go tylko wtedy, gdy wraca pod wpływem alkoholu, zachowuje się wulgarnie bądź agresywnie?
  • Kiedy ostatni raz powiedziałeś synowi czy córce, że go kochasz?
  • Czy kiedykolwiek zwróciłeś uwagę, na odpowiedzialność jaką każdy z nas bierze za siebie i że konsekwencje jego zachowania przede wszystkim poniesie on?
  • Kiedy ostatni raz przytuliłeś syna czy córkę?
  • Kiedy ostatni raz uczciwe go pochwaliłeś, ale bez porównywania, czy oceniania?
  • Czy kiedykolwiek przeprosiłeś dziecko za swoje zachowanie?

Takich pytań można stawiać bez końca, pierwotną przyczyną wszystkich problemów jest bark miłości, poczucie bycia bezwartościowym, poczucie bycia nieważnym. Narkotyki, alkohol, czy seks, autoagresja, bądź agresja, jest wyłącznie zewnętrzną manifestacją bólu psychicznego kumulowanego od dzieciństwa w sercu dziecka.

 

Więcej pozytywnej uważności i uwagi skierowanej na dziecko, w stosunkowo krótkim czasie przynieść mogą zaskakujące efekty. Słowo kocham wypowiedziane z głębi serca, w spokojnej atmosferze, wspólna chęć porozumienia i wola zmiany relacji wewnątrz rodziny przez wszystkich jej członków, świadomość odpowiedzialności za własne życie, odrzucenie starych wzorców postępowanie to  kroki do zdrowienia wszystkich członków rodziny.

 

Na etapie sytuacji traumatycznej z dzieckiem, najważniejsze jest by uwagę skierować do przyszłości, a nie do przeszłości. Gdybyście jako rodzice potrafili inaczej, na pewno postępowalibyście inaczej. Akceptacja tego, czego odwrócić się nie da przyspieszy proces zmian. Każdy z nas tu i teraz jako rodzic daje swoje 100%, nosimy w sobie dziedzictwo pokoleń, stąd konieczność nauczenia się innej strategii funkcjonowania w rodzinie. Zasady sprzyjające bliskości są proste, odrobiona dobrej woli i otwartości w krótkim czasie dla was wszystkich przynieść mogą zaskakujące efekty. Gdy oddalenie w rodzinie jest tak duże, iż nie wiecie od czego zacząć, obiektywne spojrzenie osoby postronnej, mediacje w początkowej fazie określania oczekiwań, to także sposób na poprawę relacji z nastolatkiem.

Twój koszyk jest pusty

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wesprzyj Szymonka lub przekaz 1%  

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"

Szymon Kozdroń 12601

KRS 0000037904